Velo Czorsztyn

Wypoczywając w Pieninach warto wybrać się na wycieczkę na rowerach wokół jeziora. Miła, łatwa i przyjemna trasa, ścieżka pokryta jest asfaltem liczy sobie około 30km jest dość wąska pokryta asfaltem, w sezonie należy liczyć się ze sporym ruchem .Pomiędzy zamkami w Niedzicy i Czorsztynie pływają gondole i statki którymi można przeprawić się z rowerem na drugi brzeg, cena biletu 9-10zł lub objechać całe jezioro, kierując się na drogę Sromowce Wyżne trasa wije się malowniczo wzdłuż brzegu jeziora, dostrzec można ruiny dwóch zamków, po drodze znajdują się miejsca wypoczynku rowerzystów, oraz plaże z leżakami, hamakami. W okolicach jeziora znajduje się kilka wypożyczalni rowerów.

Kopalnia Soli Wieliczka

Zabytek o światowej renomie jeden z najciekawszych obiektów turystycznych w naszym kraju wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Kopania Soli w Wieliczce dziś jest systemem wyrobisk poeksploatacyjnych. Najniższy poziom, a więc dziewiąty rozmieszczony jest aż 327 metrów pod ziemią ,przeszło 300 km podziemnych chodników, schodów i komór. Tych ostatnich jest tam ponad 3000
Trasa Turystyczna rozpoczyna się w rejonie szybu Daniłowicza schodzimy na głębokość 64m , podczas około 2-godzinowego spaceru, zwiedzamy min najsłynniejszą kaplicę św. Kingi podziemną świątynie, po drodze zobaczymy min. Komorę Erazma Barącza, w której znajduje się jeziorko solne, gigantycznych rozmiarów Komorę Michałowice, Komorę Spalone, która przypomina o dramatycznych wydarzeniach związanych z pożarem w tej części kopalni. Można zrobić sobie przerwę w podziemnej karczmie lub zwiedzić Muzeum Żup Krakowskich


Tężnia solankowa

Planując zwiedzanie Wieliczki warto uwzględnić park wokół kopalni oraz tężnie solankowa z wieżą widokową o wysokości 22m, z której rozciąga się piękna panorama.


Z Kopalnią związana jest jedna z legend małopolskich : Pierścień św, Kingi


Dawno, dawno temu książę Bolesław Wstydliwy, panujący wówczas na Wawelu poprosił o rękę królewnę węgierską Kingę i podarował jej piękny, zaręczynowy pierścień.
Przed ślubem z Bolesławem poprosiła swego ojca, aby w wianie nie dawano jej ani złota, ani kamieni szlachetnych. Uważała, że to nie przynosi ludziom szczęścia, a poza tym uważała Polskę za bogaty kraj. Pragnęła za to otrzymać sól, którą mogłaby dać swoim przyszłym poddanym. Król Węgier spełnił jej prośbę i podarował jej najwspanialszą kopalnię soli w kraju. Kinga była niezwykle wdzięczna ojcu za ten wspaniały dar. Udała się do kopalni i wrzuciła do szybu swój zaręczynowy pierścień. Później wyruszyła w długą drogę do kraju swego przyszłego męża. Wzięła ze sobą cały orszak, w tym węgierskich górników. Bolesław powitał Kingę chlebem i solą i wyprawiono huczne wesele. Małżonkowie żyli zgodnie i szczęśliwie. Wkrótce Kinga stwierdziła, że nadszedł czas, aby odszukać jej wiano. Poleciła więc górnikom, aby zaczęli szukać soli. Po niedługich poszukiwaniach znaleziono ją w małej wiosce nieopodal Krakowa, zwanej Wieliczką. W pierwszej bryle soli ukryty był zaręczynowy pierścień Kingi. Szczęśliwa królewna rozpoznała go i dziękowała Bogu, że w jej nowej ojczyźnie udało się odnaleźć tak drogocenny skarb, jakim jest sól. Kinga długo i mądrze panowała wraz ze swym mężem, a po latach za jej zasługi dla Polski, ogłoszono ją świętą.

Rabka Zdrój i szlak na Maciejową

Rabka Zdrój położona jest w malowniczej kotlinie, u podnóża Gorców i Beskidu Wyspowego. Uzdrowisko od lat przyciąga kuracjuszy, bogactwem naturalnym są solanki, które wykorzystuje się w kuracjach pitnych, kąpielowych i wziewnych.

W dniu 1 czerwca 1996 roku, jako dowód uznania za pracę na rzecz dzieci, podczas I Światowego Zlotu Kawalerów Orderu Uśmiechu, Rabka-Zdrój otrzymała zaszczytny tytuł „Miasto Dzieci Świata”.

Sercem uzdrowiska jest Park Zdrojowy, w którym znajduje się tężnia solna, liczne place zabaw, miasteczko ruchu drogowego, kort tenisowy oraz siłownia na świeżym powietrzu.

Przez miasto przebiega klika szlaków pieszych. Uzdrowisko leży m.in. na trasie najdłuższego w polskich górach szlaku pieszego – Głównego Szlaku Beskidzkiego. Szlak znakowany jest kolorem czerwonym i liczy 519 km długości. Z Rabki wiedzie on najwyższy szczyt Gorców – Turbacz (1310 m n.p.m.)

Udamy się spokojnym nie wymagającym szlakiem czerwonym na Maciejową, na końcu Parku Zdrojowego za kinem Śnieżka skręcamy skręcamy w lewo idąc ulicą Polną później Gorczańską docieramy do miejsca gdzie asfalt się kończy, a rozpoczyna się szeroka ścieżka podążając którą mamy dotrzeć do bacówki na Maciejowej. Ze schroniska na Maciejowej można kontynuować wędrówkę Głównym Szlakiem Beskidzkim i pójść w stronę Starych Wierchów, a stamtąd na Turbacz.

Łazienki Królewskie zespół pałacowo-ogrodowy w Warszawie

Łazienki Królewskie jedno z najurokliwszych miejsc w stolicy park zajmujący ponad 70 hektarów zieleni jest udostępniony przez cały rok dla turystów.
Łazienki Królewskie zostały założone w XVII wieku przez Stanisława Lubomirskiego, ale obecny kształt zawdzięczają królowi Poniatowskiemu (1732-98). W tym czasie XVII-wieczna łaźnia projektu Tylmana z Gameren została przekształcona we wspaniały Pałac na Wodzie.

Spacer po Łazienkach Królewskich to czysta przyjemność, która pozwoli odetchnąć od miejskiego zgiełku.

Pałac na Wyspie to najważniejsza budowla w Łazienkach Królewskich. Tutaj Stanisław August Poniatowski mieszkał od maja do października każdego roku. Była to jego ulubiona rezydencja
W każdy czwartek Stanisław August Poniatowski organizował tutaj słynne obiady czwartkowe

Pomnik Fryderyka Chopina (1810-1849), wybitnego polskiego kompozytora, to najbardziej znany na świecie polski monument. Stoi w pobliżu Pałacu Belwederskiego i Alei Ujazdowskich.

Chiński ogród z inicjatywy króla w 1780 r. dawna droga wilanowska zmieniła nazwę na Aleję Chińską. Na skrzyżowaniu z Promenadą Królewską wzniesiono wtedy stylowy most chiński, odkryty przez archeologów w 2012 r., zaś w pobliżu tego miejsca, wzdłuż strumienia, zlokalizowano Ogród Chiński.

Belweder – mały pałacyk w stylu klasycystycznym. Belweder jest honorową siedzibą Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Drezno

Drezno nazywane jest perłą baroku i Florencją Północy, w pełni zasłużenie. Nie zmieniły tego kręte losy historii i zniszczenia wojenne – z nich Drezno wyszło z podniesioną dumnie głową. Odbudowywało się latami i nadal się odbudowuje, bowiem spuścizna historyczno-kulturowa jest ważniejsza niż czas i potencjalne zyski z komercyjnych inwestycji. Częścią tej spuścizny jest także nasza wspólna polsko-saksońska historia. Dziś to jedno z najpiękniejszych niemieckich miast.
Barokowa wizja Augusta Mocnego oraz Zwinger, architektoniczny klejnot Drezna
Rok 1697 był niezwykle ważny dla Polski, Saksonii i Drezna. To właśnie wtedy elektor saski August Mocny został wybrany jako August II na króla Polski. Był człowiekiem silnym, porywczym i niezwykle kochliwym, o jego miłosnych podbojach krążyły legendy, podobno miał tyle dzieci, ile dni w roku. Charakter Augusta Mocnego odcisnął piętno nie tylko na naszej historii, ale także architekturze Drezna. To było jego ukochane miasto, tu się urodził i tu na jego rozkaz w Katedrze św. Trójcy spoczęło jego serce. August Mocny zastał Drezno renesansowe, ale zostawił barokowe. Przepych i rozmach na niespotykaną w historii miasta skalę możliwy był dzięki krociom, które król zarabiał na sprzedaży miśnieńskiej porcelany. Ściągnął do Drezna wielu znanych malarzy, rzeźbiarzy i architektów, w Daniela Pöppelmana i Balthazara Permosera, którzy nadali miastu zupełnienie nowy wygląd.

Pałac Zwinger został zbudowany z polecenia Augusta II Mocnego, a prace zakończyły się w 1732 roku. Od samego początku miał to być obiekt pełen przepychu, bogactwa i rozmachu, wzorując się na zachodnich pałacach i kompleksach. Pierwotnie pełnił funkcje głównie reprezentacyjne, odbywały się tutaj wystawne bale i przyjęcia. Jak wiele innych budynków w Dreźnie, również i Zwinger ucierpiał w trakcie bombardowań, został niemalże doszczętnie zniszczony, a prace rekonstrukcyjne zostały zakończone w 1963 roku. Obecnie w pomieszczeniach pałacowych znajdują się: Galeria Malarstwa Starych Mistrzów, Muzeum Porcelany oraz Salon Matematyczno-Fizyczny. W Galerii Starych Mistrzów za najcenniejsze dzieło uchodzi „Madonna Sykstyńska” Rafaela Santi.

Bełchatów- PGE Giganty Mocy

Interaktywna wystawa PGE Giganty Mocy to jedna z największych atrakcji województwa łódzkiego.
Wystawa przedstawia historię powstania kopalni i elektrowni w Bełchatowie, możemy poznać geologię, chemię i fizykę w praktyce. Zwiedzający otrzymują audio przewodnik, który prowadzi po salach muzealnych, od początku powstania kopalni i elektrowni po procesy wydobywcze. W każdej sali czeka nas coś ciekawego, zagadki i zadania do rozwiązania, quizy , puzzle, doświadczenia, gry multimedialne dowiadujemy się nowych i ciekawych rzeczy. Przeprowadzimy doświadczenia z zakresu fizyki i zjawisk elektryczności. Pospacerujemy po dnie morza oraz odwiedzimy las tropikalny, możemy przebrać się za górników. Zwiedzanie zajmie nam min 2 godziny.

Dolina Kościeliska

Dolina Kościeliska znana i lubiana, szczególnie wiosną i latem. Warto odkryć ją na nowo w zimowej aurze. Wygląda niezwykle malowniczo szczególnie gdy wszystko dookoła pokryte jest śniegiem. Szlak nie jest wymagający co czyni go świetnym rozwiązaniem na zimową wędrówkę z sankami .Przemierzanie Doliny Kościelskiej rozpoczyna się w Kirach długość szlaku prowadzącego do schroniska to 5,5km w ciągu 2h dojdziemy do schroniska na Hali Ornak .

Warto przejść się nad Staw Smreczyński , od schroniska czarnym szlakiem dotarcie tam zajmie około 30 minut.

Warszawa – Starówka i legendy

Tarcza i miecz – Legenda o warszawskiej syrence

Dawno temu, kiedy Warszawa była rybacką osadą, morza i rzeki zamieszkiwały złotowłose syreny. Pewnego dnia jedna z nich wyruszyła w drogę z Bałtyku na południe. Płynęła Wisłą podziwiając mijane krajobrazy, a gdy się zmęczyła, postanowiła odpocząć na piaszczystym brzegu rzeki u stóp dzisiejszego Starego Miasta. Okolica wydała się Syrence prześliczna. – Jak tu ładnie! Dlaczego nie miałabym tu zamieszkać? – pomyślała i tak zrobiła. W dzień pluskała się na płyciznach, noce spędzała w głębinie. Lubiła płatać figle, a okoliczni rybacy dziwili się, że ktoś mąci wodę i wybiera im ryby z sieci!– Trzeba rozprawić się z tym szkodnikiem! – zakrzyknęli. Syrenka nie przestraszyła się rybaków i zaczęła śpiewać pieśń o Wiśle. W jej śpiew zasłuchały się zwierzęta: bobry wysunęły pyszczki z nor, a kormorany usiadły na dryfujących kłodach drewna. Rybacy zaś wzruszyli się tak bardzo, że zaniechali swych zamiarów i przyrzekli, że nie zrobią Syrence krzywdy. Na Syrenkę czyhało jednak niebezpieczeństwo. Pewnego dnia chciwy kupiec postanowił wzbogacić się na jej pięknym głosie, pokazując ją na jarmarkach. Użył podstępu, porwał ją i uwięził w drewnianej skrzyni. Syrenka przyzwyczajona do wolności, była bardzo nieszczęśliwa. Jej płacz usłyszał młody syn rybaka, który skrzyknął swoich kolegów i razem ją uwolnili, a złego kupca srogo ukarali. Uradowana Syrenka, z wdzięczności za zwróconą wolność przyrzekła rybakom, że zawsze będzie strzec ich oraz grodu .Z czasem mała rybacka wioska stała się dużym i pięknym miastem. Dziś wizerunek Syrenki uzbrojonej w miecz i tarczę widnieje w herbie Warszawy.

Legenda o Bazyliszku

Bazyliszek był  wielkim potworem zamieszkującym lochy Warszawy.
Zamieniał w kamień każdego, kto na niego spojrzał. W dzień spał, a nocą wychodził ze swej kryjówki, niszczył ludziom dobytek oraz  siał spustoszenie. Wielu śmiałków próbowało go pokonać oraz  weszło do lochów, ale
żaden z nich nie wrócił. Pewnego dnia Marek, kilkunastoletni chłopak, powiedział, że  zamierza zgładzić Bazyliszka przy pomocy miecza i tarczy. Dziewczynka nie uwierzyła mu, jednak Marek nocą zakradł się do komnaty ojca oraz  zabrał z niej broń, potem udał się do lochów. Rankiem na progu rodzice odnaleźli pogiętą broń Marka oraz  także czarny kamień podrapany pazurami Bazyliszka. Magda, siostra Marka, nie chciała uwierzyć, iż  jej brat został zamieniony w kamień i prosiła wszystkich napotkanych ludzi o pomoc. Nikt
jednak nie miał wtedy  na tyle odwagi, by wejść do lochów. W pewnym już  momencie, na jednym ze straganów dziewczynka zobaczyła lusterko i już wiedziała jak uratować swojego brata. Postanowiła iść
tam  z lusterkiem do lochów i sprawić, by Bazyliszek spojrzał na swoje odbicie ,bo przecież każdy kto  też na niego spojrzał zamieniał się w kamień. Gdy tylko Bazyliszek wyczuł, iż  Magda jest w lochach, zaczął się do
niej zbliżać, lecz ona pokazała mu lusterko. Bazyliszek skamieniał, a wszyscy zamienieni w głazy ludzie, ożyli.

Legenda o kamiennym niedźwiedziu

Przed Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przy ulicy Świętojańskiej 10 leży sobie niedźwiedź czasami przy nim ludzie zostawiają kwiaty.  I choć wiemy, że wykonał go w XVIII wieku Jan Jerzy Plersch, jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy warszawskich to legenda przedstawia go jako Gniewka.

Pewnego razu książę zakochał się w księżniczce, jednak bajka ta nie mogła mieć szczęśliwego zakończenia ze względu na brzydotę nieszczęśnika. Cierpiał więc w milczeniu obserwując młodą piękność. W końcu spotkał wybrankę w drodze do kościoła. Była ona ubrana w suknie ślubną, a u jej boku szedł przystojny młodzieniec. Serce księcia zamarło, a on sam skamieniał z żalu i zamienił się w posąg niedźwiedzia. Legenda głosi, że jeżeli znajdzie się panna, która pokocha księcia i pocałuje posąg, odzyska on swoją dawną postać. Jak do tej poty żadnej niewieście się to nie udało.

Ścieżka w koronach drzew

Zimowy spacer wysoko nad drzewami, gdzie można dotknąć czubków drzew w samym środku gór.

Ścieżka w koronach drzew znajduje się tylko kilkanaście kilometrów od przejścia granicznego na Łysej Polanie jadąc drogą na Poprad, skręcić z głównej trasy w lewo tuż za wsią Ždiar na Dolinę Bachledową. Po ok. 2 km dojeżdżamy do dolnej stacji centrum narciarskiego Bachledka Ski & Sun w Dolinie Bachledowej.
Tu zostawiamy samochód. Dalej możemy podążać pieszo albo wjechać wyciągiem krzesełkowym.


Długość całej ścieżki łącznie z częścią na wieży widokowej liczy sobie 1234 metry. Wysokość wieży widokowej to 32 metry, a ścieżka wznosi się maksymalnie na 24 metry nad ziemią cały czas towarzyszą nam malownicze widoki, między innymi na Tatry Bielskie, Pieniny oraz Beskidy. Dla młodszych turystów Słowacy przygotowali tablice ścieżki edukacyjnej, udostępnione w trzech językach: polskim, słowackim oraz angielskim .Na końcu pętli znajduje się wieża widokowa z ” zawieszoną w powietrzu” trampoliną .Na tym jednak nie koniec, bo w sezonie letnim z wieży można zjechać zjeżdżalnią.

Lodowa Świątynia

Tatrzańska Świątynia Lodowa na Hrebienku to unikatowa zimowa atrakcja. Co roku kilkunastu rzeźbiarzy tworzy w lodowych blokach architektoniczne arcydzieła. Wspaniały efekt połączenia rzeźb z lodu i szkła uzupełnia oświetlenie, stwarzające niepowtarzalny klimat, a także cicha, dopasowana do tematyki muzyka klasyczna.
Na Hrebienok ze Starego Smokowca można dostać się pieszo lub kolejką naziemną podobną do tej która wjeżdża na Gubałówkę.
Warto zabrać ze sobą sanki , można też je wypożyczyć. Na Herbenioku jest gdzie pozjeżdżać , ale też ciekawą alternatywą powrotu do Starego Smokowca jest zjazd na sankach specjalnie przygotowanym torem saneczkowym o długości 2,6 km.